Gdzie CBD ma się lepiej – w Polsce czy Wielkiej Brytanii?

18 sierpnia 2021
/ Klaudia Zadworny

Polsce cieszy się coraz większą popularnością. Coraz więcej osób świadomie sięga po ten produkt. A jak jest w Wielkiej Brytanii? Czy obowiązują te same regulacje prawne co w naszym kraju? Niestety nie. Podejście prawodawstwa brytyjskiego jest zupełnie inne i oddzielone od tak jak w przypadku Polski – w pewnym sensie związanej przepisami unijnymi. W jaki sposób do kwestii związanych z CBD i THC podchodzi się na terenie Wielkiej Brytanii? Dowiedz się więcej z poniższego porównania przeprowadzonego przez Maćka i Klaudię:

 

Prostsza rejestracja firm z branży konopnej w Anglii

 

Tutaj najbardziej zaskakujące jest to, że przedsiębiorca oceniany jest skrupulatnie pod względem karalności, ale po zatwierdzeniu i wpisaniu do rejestru, otrzymuje on wolną rękę. Podlega inspekcjom tylko w wyniku zgłoszenia ze strony konsumenta. W odróżnieniu do polskich przepisów CBD nie jest również wpisane na tzw. listę novel foods, co pozwala na znacznie szersze spektrum możliwości z perspektywy sprzedaży i dystrybucji.

 

Jak wygląda sprawa THC w Wielkiej Brytanii?

 

W praktyce rząd brytyjski skłania się jednak ku temu, że tetrahydrokannabinol jest substancją terapeutyczną. Uznaje się, że mimo wszystko ma zadanie pomagać, a przez to władze zastanawiają się nad tym czy w ogóle adekwatna jest w jego aspekcie karalność. Obecnie podejmowane się rozmowy na ten temat, czyli możemy oczekiwać, że na przestrzeni 3 do 4 lat dostępność tej substancji zwiększy się w na ten moment jeszcze nieprzewidzianym zakresie.

Autor: Klaudia Zadworna