Dozwolona ilość THC – jak zabezpieczyć się przed nierzetelnym producentem?

Tematyka tego artykułu jest jedną z najbardziej istotnych przy obrocie produktami pochodzenia konopnego w Polsce!

 

Skąd taki wniosek?

 

Otóż w różnych krajach obowiązuje zróżnicowana ilość dozwolonego THC w produktach!

 

W związku z powyższym, sprowadzając produkty z kraju, w którym jako dozwoloną ilość THC uznaje się 0,5% w przeliczeniu na suchą masę, musisz liczyć się z ryzykiem, że nawet jeżeli ustalisz z producentem, że w kupowanych przez Ciebie produktach zawartość THC nie może być większa niż 0,2%, to niestety może zdarzyć się tak, że producent nie dotrzyma ustaleń. Krótko mówiąc, z uwagi na inne regulacje obowiązujące w jego kraju może sprzedać Ci towar, którego sprzedaż jest zabroniona w Polsce.

 

Czy warto się zabezpieczać przed takimi sytuacjami i jak to zrobić?

 

Każdy podmiot sprowadzający produkty CBD z innych krajów i zajmujący się ich  sprzedażą w Polsce powinien się zabezpieczyć. Wynika to z odpowiedzialności karnej, jaka grozi w związku z obrotem w Polsce produktami, których zawartość THC przekracza 0,2%.

Jeżeli zatem ustalasz z kontrahentem konkretną ilość THC w kupowanych produktach, dochowujesz należytej staranności i chcesz sprzedawać produkty dozwolone w Polsce, dlaczego miałbyś ponosić odpowiedzialność za de facto nierzetelne działania Twojego kontrahenta?

 

Chcąc jednak faktycznie wykazać, że dochowałeś staranności i nie miałeś w zamiarze sprzedaży produktów niedozwolonych w Polsce, powinieneś posiadać odpowiednie dowody. Są to m.in.:

 

  1. umowa z kontrahentem (producentem), w której wprost ustalone zostanie, jaka zawartość THC ma znajdować się w kupowanych przez Ciebie produktach
  2. niezależnie wykonane przez Ciebie badania laboratoryjne

 

warto zaznaczyć, że w umowie, poza określeniem zawartości THC, mogą znaleźć się również inne przydatne dla Ciebie postanowienia.

W razie chęci uzyskania pomocy w przygotowaniu takiego dokumentu, skontaktuj się z nami.

Klaudia Zadworna prawnik / ekspert

Pisaliśmy o tym